Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedsiębiorczość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedsiębiorczość. Pokaż wszystkie posty

29.01.2009

Chyba jednak znamy się na przedsiębiorczości

Znamy już wyniki Światowego Tygodnia Przedsiębiorczości w Polsce. W środę 28.01 br. odbyło się podsumowanie tej inicjatywy na specjalnej konferencji zorganizowanej w Ministerstwie Gospodarki, z udziałem wicepremiera Waldemara Pawlaka i Henryki Bochniarz, szefowej PKPP Lewiatan. Światowy Tydzień Przedsiębiorczości w Polsce był częścią globalnej kampanii mającej na celu promocję przedsiębiorczości wśród młodych ludzi, która została zorganizowana w 78 krajach w dniach 17-23 listopada 2008 roku. W naszym kraju 2144 Partnerów tej inicjatywy zorganizowało 1608 wydarzeń, w których wzięło udział ponad 100 tysięcy uczniów i studentów, co stawia Polskę w gronie światowych liderów tego projektu (według nieoficjalnych danych na drugim miejscu w świecie). Co to oznacza? Jak chcemy, to potrafimy być przedsiębiorczymi.


Główny koordynator Tygodnia w Polsce – Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan – zaprosiła do współpracy wielu Partnerów. Zaproszenie przyjęły 92 organizacje, organizacje, firmy i instytucje (wśród nich był też Edunews.pl). Jeśli jednak uwzględnić także wszystkie szkoły i firmy biorące udział w projekcie „Otwarta Firma”, liczba partnerów zaangażowanych w organizację Światowego Tygodnia Przedsiębiorczości w Polsce wzrasta do 2144.

Podczas zorganizowanej konferencji wszyscy byli zgodni, że teraz pozytywne doświadczenia Tygodnia warto teraz zamienić w całoroczne działania systemowe, dzięki którym w Polsce będzie kwitła przedsiębiorczość, nie tylko przez jeden tydzień. Uczestnicy dyskusji zauważyli, że konieczne są działania, które m.in. przeciwstawią się negatywnym stereotypom społecznym na temat przedsiębiorców. Ciągle jeszcze zawiść, że ktoś potrafił odnieść sukces w biznesie i jest zamożnym człowiekiem, jest w społeczeństwie zbyt silna i zupełnie pozbawiona racjonalnych podstaw. Kolejnym wyzwaniem jest podniesienie poziomu nauczania przedsiębiorczości w szkołach – trzeba zerwać z nudną teorią i wprowadzać więcej działań praktycznych, w tym ćwiczenia zarządzania wirtualnymi firmami. Wreszcie, konieczne jest podniesienie rangi przedmiotu podstawy przedsiębiorczości poprzez wprowadzenie go na listę fakultatywnych przedmiotów maturalnych, jak również promowanie i rozwijanie przedsiębiorczych postaw na wszystkich etapach kształcenia.

9.05.2008

Studenci nieprzygotowani do pracy

W kontekście obecnej w mediach dyskusji na temat jakości polskiej edukacji warto przytoczyć niedawno przeprowadzony sondaż Polskiego Stowarzyszenia Zarządzania Kadrami wśród 180 menedżerów polskich firm. Wynika z niego, że polskie uczelnie wyższe nie przygotowują dobrze studentów do rynku pracy. Przepytywani menedżerowie zwracali uwagę przede wszystkim na umiejętności praktyczne i komunikacyjne, których ich zdaniem właśnie brakuje absolwentom uczelni. Najbardziej poszukiwane cechy wśród pracowników to ich zdaniem znajomość języków obcych, umiejętności efektywnego komunikowania się i pracy w zespole. Wiedza zdobyta na studiach jest dla nich mniej znacząca (4 miejsce), zaś uzyskane podczas studiów oceny praktycznie nie mają żadnego znaczenia (12 pozycja). Problem nie leży jedynie w sposobie kształcenia na uczelniach wyższych. On moim zdaniem ma swoje źródło już w szkole podstawowej. Na wszystkich etapach kształcenia mamy do czynienia z mało praktyczną edukacją, nie pozwalającą rozwijać kreatywności i samodzielności uczniów w rozwiązywaniu problemów. Bywają oczywiście wyjątki – szkoły, gdzie zwraca się uwagę na zajęcia praktyczne przydatne uczniom w dorosłym życiu, ale to za mało. Trudno się zatem dziwić ocenie menedżerów firm – polski system edukacji nawet z podstaw przedsiębiorczości – przedmiotu, który powinien być flagowym okrętem praktycznej edukacji – uczynił nudny zbiór teoretycznych i nieprzydatnych regułek. Nic więc dziwnego, że uczniowie szkół średnich uznają podstawy przedsiębiorczości za jeden z mniej przydatnych przedmiotów dla rozwoju swojej kariery.

14.04.2008

Niepraktyczne podstawy przedsiębiorczości

Na stronie men.gov.pl można się zapoznać z propozycjami nowych podstaw programowych dla szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Z racji zaangażowania w edukację ekonomiczną, finansową i przedsiębiorczości, postanowiłem przyjrzeć się założeniom dla prowadzenia zajęć z podstawy przedsiębiorczości.
Co to znaczy być przedsiębiorczym? Uważam, że trzy najważniejsze wyznaczniki bycia przedsiębiorczym to: odpowiednia aktywna i twórcza postawa, umiejętność liczenia (zarządzania finansami) przejawiająca się w efektywnym oszczędzaniu i inwestowaniu oraz umiejętność planowania i realizacji projektów (nie tylko gospodarczych). Te elementy można uznać za fundamenty osoby przedsiębiorczej. Wszystkie pozostałe elementy, które wpisano do podstawy programowej - dotyczące wiedzy o rynku i gospodarki, zasad funkcjonowania przedsiębiorstwa i innych instytucji rynku pracy - to tylko dodatki, dzięki którym osoba przedsiębiorcza może lepiej wykorzystać swój potencjał i posiadane informacje. Dlatego przedmiot, który ma uczniom przekazać podstawową wiedzę na temat podstaw przedsiębiorczości, musi skupić się właśnie na tych trzech elementach.
W podstawie programowej ujęto je pobieżnie i teoretycznie. W wymaganiach szczegółowych znalazły się cechy postawy „człowieka przedsiębiorczego”, omówienie zasady pracy zespołowej, czy omówienie etapów realizacji projektu. Ale nie wystarczy mówić o tym, jakimi umiejętnościami charakteryzuje się osoba przedsiębiorcza, praca zespołowa czy projekt - powinno się przede wszystkim uczyć projektowej metody pracy, dzięki której uczniowie mogliby zastosować wiedzę teoretyczną w praktyce. Uważam, że większy pożytek przyniosłoby zapisanie szczegółowych wymagań dotyczących konieczności planowania i realizacji projektów (co najmniej kilku w ciągu roku szkolnego), tak aby uczniowie mogli rozwijać swoją postawę przedsiębiorczą w działaniu. Taka umiejętność na pewno przyda się im w życiu. Niestety nie ma też wiele o zarządzaniu finansami osobistymi. Edukacja finansowa jest blisko związana z edukacją przedsiębiorczości, bo każdy przedsiębiorczy człowiek stale liczy i analizuje, czy warto i w jaki sposób wykonać określone przedsięwzięcie, aby zyskać. W podstawie znalazła się „znajomość zasad planowania inwestycji”, ale przecież aby inwestować, trzeba najpierw mieć kapitał. A zatem znów tylko teoria...
Niestety, podejście młodzieży do tego przedmiotu szkolnego jest obecnie, mówiąc językiem uczniów, olewcze. Nie traktują oni tego przedmiotu jako czegoś wartościowego w ich edukacji, gdyż jest on przeteoretyzowany, niepraktyczny i w ocenie uczniów po prostu nieprzydatny. Nauczyciele uczący tego przedmiotu (nawet jeśli są dobrze przygotowani i chcą podnosić jego praktyczną wartość), walczą często z murem obojętności. I uczniów i kolegów po fachu. Zazwyczaj nie mają też sojusznika w dyrekcji szkoły, bo ta zwraca uwagę głównie na przedmioty maturalne. Uważam, że nadal tak niestety będzie. Nic się nie zmieni, bo nadal przedmiot podstawy przedsiębiorczości - przy tak przyjętej podstawie programowej - będzie traktowany po macoszemu. Będzie to, niestety, raczej podstawa anty-przedsiębiorczości...