14.04.2008

Niepraktyczne podstawy przedsiębiorczości

Na stronie men.gov.pl można się zapoznać z propozycjami nowych podstaw programowych dla szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Z racji zaangażowania w edukację ekonomiczną, finansową i przedsiębiorczości, postanowiłem przyjrzeć się założeniom dla prowadzenia zajęć z podstawy przedsiębiorczości.
Co to znaczy być przedsiębiorczym? Uważam, że trzy najważniejsze wyznaczniki bycia przedsiębiorczym to: odpowiednia aktywna i twórcza postawa, umiejętność liczenia (zarządzania finansami) przejawiająca się w efektywnym oszczędzaniu i inwestowaniu oraz umiejętność planowania i realizacji projektów (nie tylko gospodarczych). Te elementy można uznać za fundamenty osoby przedsiębiorczej. Wszystkie pozostałe elementy, które wpisano do podstawy programowej - dotyczące wiedzy o rynku i gospodarki, zasad funkcjonowania przedsiębiorstwa i innych instytucji rynku pracy - to tylko dodatki, dzięki którym osoba przedsiębiorcza może lepiej wykorzystać swój potencjał i posiadane informacje. Dlatego przedmiot, który ma uczniom przekazać podstawową wiedzę na temat podstaw przedsiębiorczości, musi skupić się właśnie na tych trzech elementach.
W podstawie programowej ujęto je pobieżnie i teoretycznie. W wymaganiach szczegółowych znalazły się cechy postawy „człowieka przedsiębiorczego”, omówienie zasady pracy zespołowej, czy omówienie etapów realizacji projektu. Ale nie wystarczy mówić o tym, jakimi umiejętnościami charakteryzuje się osoba przedsiębiorcza, praca zespołowa czy projekt - powinno się przede wszystkim uczyć projektowej metody pracy, dzięki której uczniowie mogliby zastosować wiedzę teoretyczną w praktyce. Uważam, że większy pożytek przyniosłoby zapisanie szczegółowych wymagań dotyczących konieczności planowania i realizacji projektów (co najmniej kilku w ciągu roku szkolnego), tak aby uczniowie mogli rozwijać swoją postawę przedsiębiorczą w działaniu. Taka umiejętność na pewno przyda się im w życiu. Niestety nie ma też wiele o zarządzaniu finansami osobistymi. Edukacja finansowa jest blisko związana z edukacją przedsiębiorczości, bo każdy przedsiębiorczy człowiek stale liczy i analizuje, czy warto i w jaki sposób wykonać określone przedsięwzięcie, aby zyskać. W podstawie znalazła się „znajomość zasad planowania inwestycji”, ale przecież aby inwestować, trzeba najpierw mieć kapitał. A zatem znów tylko teoria...
Niestety, podejście młodzieży do tego przedmiotu szkolnego jest obecnie, mówiąc językiem uczniów, olewcze. Nie traktują oni tego przedmiotu jako czegoś wartościowego w ich edukacji, gdyż jest on przeteoretyzowany, niepraktyczny i w ocenie uczniów po prostu nieprzydatny. Nauczyciele uczący tego przedmiotu (nawet jeśli są dobrze przygotowani i chcą podnosić jego praktyczną wartość), walczą często z murem obojętności. I uczniów i kolegów po fachu. Zazwyczaj nie mają też sojusznika w dyrekcji szkoły, bo ta zwraca uwagę głównie na przedmioty maturalne. Uważam, że nadal tak niestety będzie. Nic się nie zmieni, bo nadal przedmiot podstawy przedsiębiorczości - przy tak przyjętej podstawie programowej - będzie traktowany po macoszemu. Będzie to, niestety, raczej podstawa anty-przedsiębiorczości...

Brak komentarzy: